Czy wzmocnienie pozytywne i negatywne jest właściwą drogą?
To pytanie, które często zadaje mi wielu z Was i postaram się udzielić szczegółowej odpowiedzi.
.
Badania zachowań koni prowadzone przez naukowców uniwersyteckich, prowadzone są „w laboratorium” lub poprzez obserwację sztucznych stad tworzonych i zarządzanych przez ludzi i często zaniedbują niektóre istotne aspekty jak życie społeczne i złożone emocji koni. Aby w pełni zrozumieć te podstawowe cechy, należy je badać w stadach dzikich koni, w których całkowicie nie ma ingerencji człowieka.
.
Pseudonaukowcy pochodzenia Pawłowa, którzy badali jedynie konie domowe, często błędnie rozumieją naturalne zachowanie koni. To nieporozumienie doprowadziło do definicji etologicznych opartych wyłącznie na interpretacji zachowania ograniczonej liczby koni obserwowanych w tych sztucznych, udomowionych środowiskach. Ale etologia to nie opinia. Nie powinno się ograniczać obserwacji do wymuszonego środowiska społecznego, w którym konie żyją w małych, zamkniętych przestrzeniach zarządzanych przez człowieka. Tak prowadzone badania prowadzą do błędnej interpretacji naturalnej komunikacji koni.
.
Coraz więcej artykułów i książek napisanych przez „ekspertów” chce zaszufladkować i zdefiniować język koński w oparciu o silne ludzkie ego, które interpretuje świat koni „uczłowieczając” go (antropomorfizacja). Wpajanie humanizowanego myślenia dla wyjaśniania i definiowania zachowania koni z pewnością wprowadza w błąd i nie ma charakteru edukacyjnego.
Rozwój nauki korzystający z coraz bardziej wyrafinowanej technologii, uwolnił współczesnego człowieka od wielu samodzielnych zadań. Jednakże odebrało mu to znaczną część zdolności do myślenia i uczenia się w naturalny sposób, szczególnie właśnie w przypadku natury. Człowiek zrekompensował utratę tej zdolności syntetyzując otaczający świat, co z kolei wytworzyło równie sztuczną kulturę. Wszystko to oddaliło go od prawdziwych znaczeń świata przyrody. Tak zmodyfikowana mentalność doprowadziła go do swego rodzaju delirium wszechmocy, które prowadzi go do wyzysku i dewastacji planety. Co więcej, to delirium sprawia, że pragnie w techno-kartezjański sposób penetrować świat natury, ale tylko po to, by wykraść jego tajemnice.
Podążamy fałszywym i niebezpiecznym tropem.
.
WARUNKOWANIE – FAŁSZYWY TROP
.
Świat nauki nadal bada warunkowanie instrumentalne stosując wobec zwierząt koncepcje wzmocnienia pozytywnego i negatywnego. Dlatego Pawłow wciąż jest „żywy”… Ale aby się rozwijać, musimy go „unicestwić”. I to jest granica do pokonania. Bo coś usłyszeć nie znaczy jeszcze zrozumieć.
Nigdy nie bierz niczego za pewnik! Cuda życia dzieją się wokół nas nieustannie i zasłyszenie czegoś nie jest jeszcze tego zrozumieniem. Jest po prostu przeciwieństwem poznania i nie sprzyja żadnej ewolucji.
.
Konie nie warunkowane, ale trenowane naturalnymi formami komunikacji sygnalizują relacje i zaufanie językiem equus, gestami, mimiką pyska, oczu czy bondingiem
.
To rosyjski fizjolog, laureat Nagrody Nobla z 1904 r., Iwan Petrovic Pawłow (1849-1936) nadał prestiż koncepcji warunkowania we współczesnej nauce. Zasłynął z odkrycia odruchów warunkowych, czyli odruchów wynikających z formy uczenia się, która polega na poprzez powtarzanie skojarzeniu bodźca z reakcją fizjologiczną lub „instynktowną”. Wielu biologów, uznawanych za wpływowych, oraz wielu behawiorystów zwierzęcych twierdzi, że Pawłow znalazł klucz króla Salomona: umiejętność poznania sposobów uczenia się i komunikowania się ze zwierzętami oraz umiejętność łatwego naginania ich do naszej woli. Przez długi czas po tym odkryciu uważano, że tylko człowiek ma absolutny przywilej posiadania duszy i zdolności intelektualnych i tylko on może z własnej woli uniknąć wszelkich uwarunkowań. No raczej nie, bo wystarczy spojrzeć, w jakim systemie żyjemy. Nawet zorganizowane społeczeństwa owadów nie są ofiarami odruchów warunkowych w takim stopniu jak my. Kiedy pszczoły muszą się roić, roją się i nie robią tego w odpowiedzi na odruch warunkowy, ale z wciąż nieznanego powodu.
Niestety, niektóre badania na uczelniach zajmujących się zachowaniem koniowatych z wykorzystaniem odruchów warunkowych opisywane są jako niepodważalne. I nadal wiele koni trenuje się tradycyjnymi metodami lub też „naukowymi innowacjami” polegającymi na wzmocnieniu pozytywnym i negatywnym. Ale to nie działa. Uwarunkowane zwierzęta stają się zombie.
.
Metody naturalne?
Wiele metod, które niektórzy określają jako etologiczne czy naturalne, wykorzystuje żywność jako główną metodę treningu koni i wyświetla w Internecie filmy przedstawiające konie cyrkowe biegające za człowiekiem, kładące się lub wspinające się. Ale większość tego odbywa się poprzez czyste warunkowanie. Nie można nie zauważyć, że koń nieustannie szuka pożywienia, swojego „narkotyku”, bez jakiegokolwiek zamiaru interakcji lub komunikowania się.
.
Moim zdaniem warunkowanie jest techniką, a nie komunikacją i nie jest niezbędne do autentycznej relacji ze zwierzętami. Warunkowanie jest szkodliwe. Jeśli zachowanie zwierząt jest warunkowane, naturalne zachowania, które nimi kierują i które często są przeciwieństwem naszych ludzkich, nie ulegają zmianie, a jedynie „zasypiają” i pozostają jakby w klatce bez wyjścia. Warunkowanie z biegiem czasu daje efekt dokładnie odwrotny od spodziewanego. Przy pierwszej nadarzającej się okazji koń ucieka. Bunt, który u osobników o silnym charakterze może być niebezpieczny, u tych o słabszym może objawiać się zmiennymi zachowaniami. A dzieje się tak ponieważ warunkowanie – nie wiążąc się z szacunkiem ani komunikacją, narusza godność zwierząt. Nawet jeśli robimy to nieświadomie.
.
Studenci Akademii JNBT w trakcie pracy z dzikimi końmi w ramach szkolenia PMK – przykład porozumienia opartego o komunikację
W przeciwieństwie do człowieka, zwierzęta komunikują się ze sobą zarówno podświadomie, jak i świadomie. Nietrudno więc zrozumieć, dlaczego warunkowane prędzej czy później, zawsze lub czasami, buntują się, stwarzając najróżniejsze problemy. Wykorzystywanie jedzenia często powoduje, że konie stają się bardzo agresywne i w wielu przypadkach niemyślące.
.
Konie nie warunkowane, ale trenowane naturalnymi formami komunikacji sygnalizują relacje i zaufanie językiem equus, gestami, mimiką pyska, oczu czy bondingiem
.
Ale istota ludzka jest nie tylko człowiekiem; ma w sobie także zwierzęta. Aby jak najlepiej współdziałać z koniem, musimy wydobyć z siebie tyle konia, ile jest go w nas. Łatwo powiedzieć… A jak to zrobić? To jedno z pytań, które wielu z was mi zadaje. I dlatego zawód etologa jest tak intrygujący i nie jest smętnym rzemiosłem „zaklinania” czy zdradzania warunkowanych sztuczek. I to będzie tematem mojego kolejnego artykułu.
Stay Wild, Stay Smart!
Elena Bajona
5 stycznia 2022 r
tekst źródłowy: www.animantia.it/condizionamento-o-comportamento
zdjęcia z biblioteki Akademii JNBT
.
***
.

Elena Bajona is an Ethologist, animal Behaviorist and Therapist, who specializes in equine welfare and cognitive and applied ethology. She is a talented trainer with strong international experience in the horse industry who herself has also had multiple professional residences abroad.
As an educator and Applied Equine Behaviorist she has dedicated more than 20 years in teaching equine behavior through specialized courses for individuals and professionals that she still continues to carry out. At the same time, in 2007, she founded the first ethological equine facility in Tuscany (Italy) where she worked with thousands of horses conducting: training, natural foal taming and problem solving through behavioral therapies.
She has also attended the Academy of Equine Dentistry in Idaho, USA as a free-lance professional directly supporting the professor of equine dentistry students. She organized courses specializing in equine applied behavior with a connection to horse management during dental work.
Since 2004 she has been organizing Wild Horse safaris, in natural and pristine landscapes, open to researchers/students or wild horses’ enthusiasts. In 2010, together with Jason Buckingham, she discovered some wild horses in Italy and she spent the years after within the herds teaching natural behavior to her students, underlining the importance of the observation and study of real wild horses in their natural environment as a unique way to understand and learn their behavior and emotional/social life.
Her equine specialization continued in the USA when she became an e ETMT (Equine Therapeutic Massage Therapist) and she started to do rehabilitation and physiotherapy for horses with both physical and psychological problems.
Firm believer of the preservation of all creatures in the wild since 2017, she worked with Return to Freedom, wild horse sanctuary in California, to share her knowledge and experience to improve the welfare and quality of life of all rescued Wild American mustangs saved from a sad destiny.
In 2019, she obtained a certification from the Science and Conservation Center – Montana USA for the remote administration of immunocontraception for wildlife, including wild horses.
At the same time she became Reiki Pratictioner of the Usui System of Natural healing.
In 2020 she joins Zuma’s rescue ranch with Rocky Mountain School of Animal Acupressure and Massage to continue to spread out her knowledge and help people and horses.

“In twenty-five years of my life dedicated to the study, research and work in the “field”, I have understood that it is precisely the object of study that turns out to be your true mater, no one else.
As I am teaching how to communicate with horses, to train and to solve problems, by different paths, people come to Animantia and always says that the particular work I do with them and the horses goes far beyond the scientific approach. It was life changing for them, in every aspect of their life, not only the part intended for the relationship with their horse. This is and will always be my greatest satisfaction. Change and improve the lives of horses’ and people, through the horse himself, the true master. ”
EBJ

















