with us you will train a horse of your dreams

* * *

z nami wyszkolisz konia swoich marzeń

SZKOLENIA AKADEMII JEŹDZIECKIEJ JNBT - JNBT HORSEMANSHIP ACADEMY COURSES

Joanna Seryło, śląskie

Moja przygoda z końmi sięga dalej niż moja pamięć. Pochodzę ze Śląska i jak praktycznie każdy Ślązak w XX wieku w jakiś sposób związany był z przemysłem górniczym tak i ja miałam z węglem związek za pośrednictwem Dziadka, który wozem konnym dostarczał węgiel. To właśnie dzięki dziadkowej profesji miałam kontakt z tymi niezwykłymi zwierzętami. Jako kilku letnie dziecko nie dane mi było jeździć, ale ogromną frajdę sprawiało mi samo przebywanie w towarzystwie koni i oddychanie tym samym powietrzem co one. 

Niestety dziadek szybko zmarł, a babcia sprzedała gospodarstwo i konie. 

Jednak to co zakiełkowało w moim sercu nie wygasło. Po kilku latach udało się w końcu nakłonić rodziców do wykupienia kilku lekcji nauki jazdy konnej. Nie było tego za wiele, a jazda w zastępie, na ogonach po paręnaście koni nie przysłużyła się zdobyciu umiejętności. Zdarzali się instruktorzy, którzy rzucali kamieniami za zadem konia, gdy nie umiałam zakłusować na wymęczonym koniu szkółkowym. 

Później rozpoczęłam naukę w szkole średniej i uzyskałam większą samodzielność dzięki czemu za pracę przy koniach w różnych miejscach mogłam więcej jeździć. Choć niektóre z tych doświadczeń ciężko nazwać jazdą, bo zdarzało się że podczas godzinnego treningu witałam się z glebą dwa lub trzy razy i za każdym razem trzeba było potem łapać konia, który nie chciał podejść, a na widok zbliżającego się człowieka uciekał dzikim galopem w przeciwny narożnik, waląc przy tym z zadu. Niepoddawałam się i po każdym upadku znajdowałam siłę by wstać i ruszać dalej choć nieraz honor bolał bardziej niż zadek. Objeżdżałam różne konie, na które inni nie chcieli wsiadać. Tak minął czas szkoły średniej, a później studia. Któregoś razu, a było to w święta Bożego Narodzenia nie miałam tyle szczęścia i spadłam gorzej niż zazwyczaj a strzemię nie wypięło się i koń przeciągnął mnie zdrowo po grudzie. Trafiłam do szpitala z kilkoma urazami, ale tak naprawdę miałam bardzo wiele szczęści że nie skończyło się to tragedią. Wtedy mój partner obiecał że kupimy „normalnego” konia, który nie będzie zagrożeniem. Od zawsze fascynował mnie dressage, jako połączenie człowieka i konia w harmonijną jedność. I pod tym kątem szukałam wierzchowca dla siebie. Pierwszy własny koń i marzenia o niezwykłym połączeniu z nim, niestety okazały się nie iść w parze z rzeczywistością. Potem był drugi koń i trzeci, „prawdziwe” treningi, pierwsze starty w konkursach ujeżdżenia… ale wszystko co widziałam na pięknych kadrach w TV i internecie nijak się miało do tego co widziałam na rozprężalniach i czworobokach konkursowych. Lata mijały, a ja trenowałam z różnymi trenerami. Niektórzy mieli parcie na szkło i za wszelką cenę próbowali pokazać swoją „wielkość” nie zwracając uwagi na możliwości moje i konia. Ale byli też wartości trenerzy, między innymi tacy, którzy szkolili się i wspólpracowali z Gerdem Heuschmannem i to właśnie oni pokazali mi że cel nie uświęca środków, a współczesne „klasyczne jeździectwo” nie ma nic wspólnego z wyszkoleniem konia w zgodzie z jego biomechanikom i możliwościami psycho-fizycznymi. Schowałam więc marzenia o wielkim świecie do szuflady i zaczęłam szukać drogi do prawdziwej harmonii. Kiedy wydawało mi się, że umiem już naprawdę sporo i moje doświadczenie jest poparte wiedzą zdobytą na masie szkoleń, kursów i konferencji o tematyce końskiej, trafiłam na „nowy przypadek”.  Szukałam podpowiedzi w internecie i tak trafiłam na Akademię i kurs on-line z poziomu L1. Po dwóch sesjach  wirtualnego szkolenia z zapałem ruszyłam do stajni testować w praktyce nowo zdobytą wiedzę. Cóż, nie zadziałało to jak oczekiwałam, a koń nie odpowiadał na moje sygnały podpatrzone na webinarze. Wróciłam do domu zrezygnowana, a mój mąż widząc że coś jest na rzeczy wyszukał szkolenie stacjonarne z poziomu L1 rozpoczynające się następnego dnia, to nic że na drugim końcu polski i powiedział: Jedź!

Co było robić wsiadłam w auto i po kilku godzinach byłam na miejscu. To była słuszna decyzja. Szkolenie wywróciło mój koński świat do góry nogami. Od tego czasu uczestniczyłam we wszystkich szkoleniach jakie tylko były dostępne, zarówno w internecie jaki stacjonarnie. Głowa pękała od ilości nowych wiadomości, ale ja ciagle chciałam, więcej. Robiłam kolejne poziomy w Akademii, uczestniczyłam w warsztatach uzupełniających, obozie. Byłam zachwycona wszystkim co Akademia oferowała. Spójny program, który z uwagą podchodził do problemów konia jako gatunku zupełnie odrębnego od  człowieka, program, który opierał się na relacjach i na tym że koń jest zwierzęciem myślącym i czującym, a nie tylko maszynką do zdobywania kolejnych trofeów. Do czasu pierwszego kontaktu z JNBT, książki takie jak ” Człowiek, który słucha koni” były dla mnie niemożliwym do osiągnięcia i niedościgłym obrazem. Teraz wiem, że można iść nawet dalej, spokojnie sięgając marzeń. Najważniejsze jest to by mieć właściwych nauczycieli. Stare chińskie przysłowie mówi, że gdy uczeń jest gotowy zjawia się nauczyciel. Tak było u mnie zarówno konie jak i ludzie uczyli mnie i do tej pory uczą jak być lepszym jeźdźcem i człowiekiem dla koni. 

Z Akademią, jako trener związana jestem od 2023 roku. Odpowiadam za dział imprintingu. Metoda imprintingu i wczesnego szkolenia źrebiąt zaciekawiła mnie od pierwszego momentu gdy się o niej dowiedziałam i jestem zafascynowana efektami jakie przynosi. Do tej pory mam za sobą pracę z kilkudziesięcioma źrebakami. Na stałe współpracuje z kilkoma hodowcami, ale również osobom posiadającymi konie tylko „dla siebie”. Mam nadzieję, że moje doświadczenie i wiedza w tym zakresie przysłużą się Wam i sprawią, że wspólnie przyczynimy się do rozpowszechnienia imprintingu i wczesnego szkolenia źrebiąt wśród koniarzy i w całym środowisku jeździeckim. 

Joanna Seryło, Manager Wczesne Szkolenie Źrebiąt, trener wykładowca imprintingu, Imprinter, Śląsk. Kontakt: joanna.serylo@jnbt.pl

Korzystanie z tej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdej chwili w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na temat cookies.